O wszystkim (Reklama: ,)

Dzielni, bardzo dzielni ludzie, zapewnił Perkins.Jeśli tacy dzielni, jak pan, niech Bóg ulituje się nad nieznajomym.A więc naprzód! Straciliśmy dziś wiele czasu! Dosiedliśmy koni i ruszyli na zachód, wzdłuż śladów ciągnących się w kierunku górnego biegu rzeki. Miałem wrażenię, że ostatnie zeznania Perkinsa były prawdziwe. Upewnić się o tym było trudno, gdyż ślady białych zostały na miejscu popasu zatarte przez Indian. Spodziewałem się, że pod drodze natrafimy na bardziej wyraźne odciski. Nadzieja ziściła się, gdyśmy dotarli do miejsca, w którym czerwoni się zatrzymali. Jim Snuffle osadził wierzchowc;a i rzekł: Tutaj się naradzali. Ale nad czym? Wiem rzekłem. Zastanawiali się nad liczbą białych, których ścigają. Tak? Czemu pan tak przypuszcza? Do tego miejsca jechali tropem białych. Tu opuścili go, dwaj spośród nich zsiedli z koni, aby zbadać ślady. Widocznie po drodze powstała różnica zdań, chcieli więc przekonać się, kto ma rację. Ponieważ starali sie nie zatrzeć śladów bladych twarzy, my również będziemy mogli przyjrzeć się im dokłądnie, i przekonać się, czy Perkins powiedział prawdę.

(Reklama: , )