O wszystkim (Reklama: ,)
Było to dowodem, że istotnie sprawa dotyczy Persa, lub osoby, której nieobca jest Persja. Włożyliśmy znalezione przedmioty do kulbaki i podniósłszy jeńca, przywiązaliśmy go mocno do konia. Broń odebraną trzymali Snuffle, z wyjątkiem handżara, który schowałem za pas. Dosiedliśmy koni i ruszyliśmy ku Beaver Creek. Jechałem na przodzie, za mną Jim i Tim, między nimi nieznajomy.Miałem plan dosyć ryzykowny i niebezpieczny. Słowa nieznajomego o Komanczach nie były chyba wyssane z palca. Mogły zawierać odrobinę prawdy. Dlatego, skoro tylko wjechaliśmy w las, wyprzedziłem towarzyszy podróży, aby ich ewentualnie ostrzec przed niebezpieczeństwem. Musiałem zdwoić uwagę. Trzeba było natężać wzrok, aby nie stracić z oczu śladów. Fonadto musiałem się strzec, aby nieprzyjaciel nie zjawił się niespodzianie. Z tych względów nie mogliśmy jechać zbyt szybko, jakkolwiek należało się śpieszyć, gdyż każda zwłoka mogła zaszkodzić okradzionemu właścicielowi konia, o ile oczywiście, znajdował się w niebezpieczeństwie. Na szczęście, nie przytrafiło się nic złego.

